Powstanie parafii: 18 XII 1924 (pełne prawa parafialne - 19 IX 1932)


Do parafii należą: Olsztyn - Aleja Wojska Polskiego - nr 30-48; ulice: Abramowskiego, Borowa, Bydgoska, Cicha, Chełmińska, Chopina, Fałata, Gdańska, Hanki Sawickiej, Jagiellońska nr 12, 16, 18-85 (z wyjątkiem 81 i 83), Katowicka, Kossaka, Karłowicza, Radiowa, Limanowskiego, Małeckiego, Moniuszki, Niedziałkowskiego, Oficerska, Parkowa, Paderewskiego, Poprzeczna, Puszkina, Rataja, Reymonta, Słowackiego, Sybiraków, Szymanowskiego, Tczewska, Toruńska, Wiosenna, Zamenhoffa, Zientary-Malewskiej)


Odpust: św. Józefa (19 marca)

Księgi metrykalne:

ochrzczonych od 8 VII 1945, małżeństw od 20 VII 1945, zmarłych od 8 VII 1945


Obiekty sakralne:

KOŚCIÓŁ PARAFIALNY pod wezwaniem św. Józefa (1912-1913 - budowa; początek 1912 r. - poświecenie kamienia węgielnego, ks. Józef Teschner; początek 1914 r. - poświęcenie kościoła, ks. Józef Weichsel; 6 IX 1920 - konsekrowanie, bp Augustyn Bludau)
KAPLICA w Szpitalu Miejskim (dawny Kolejowy) - Aleja Wojska Polskiego 30,
KAPLICA w Szpitalu Psychiatrycznym - Aleja Wojska Polskiego 35, 
KAPLICA w Szpitalu MSW - Aleja Wojska Polskiego 37, 
KAPLICA w Szpitalu Przeciwgruźliczym - ul. Jagiellońska 78, 
KAPLICA w Domu Kombatanta - ul. Fałata 23,


LICZBA MIESZKAŃCÓW: 17748

 

Historia kościoła św. Józefa

Decyzję o budowie kościoła św. Józefa podjęto w czerwcu 1911 r. Olsztyn liczył wówczas już 34 tysiące mieszkańców, a kościoły były tylko dwa. Pojawiła się więc potrzeba wzniesienia kolejnej świątyni i to za torami, czyli w części północnej. Osiedle to rozrosło się pod koniec XIX wieku. Zaraz po zbudowaniu linii kolejowej łączącej Olsztyn z Czerwonką, Szczytnem i Ostródą.


Projekt kościoła św. Józefa przygotował architekt z Królewca, Fritz Heitmann. Przypomnijmy, że ten architekt zaprojektował również kościół Najświętszego Serca Jezusowego w Olsztynie. W przypadku kościoła św. Józefa wybrał jednak inny styl. Tym razem miał to być kościół neoromański. I rzeczywiście świątynia ta ma wszystkie najważniejsze cechy romanizmu: plan krzyża łacińskiego, wieżę na skrzyżowaniu naw, dwuwieżową fasadę oraz kształt filarów i okien.


Prace budowlane rozpoczęto w kwietniu 1912 r., a zakończono w październiku roku następnego. W sumie budowa trwała jedynie 17 miesięcy (około 500 dni). Kościół Serca Jezusowego wznoszono przez ok. 800 dni, ale świątynia św. Józefa jest mniejsza, długości 47 m i szerokości 18,5 m.


Charakterystyczną cechą kościołów romańskich jest różna wysokość nawy głównej i naw bocznych. Zasadę tę zachowano i w przypadku kościoła św. Józefa. Nawa główna jest prawie dwa razy wyższa od bocznych i mierzy 11,5 m. Główna wieża, wzniesiona nad transeptem, czyli miejscem skrzyżowania się nawy głównej z poprzeczną ma kształt ośmioboku, natomiast wieże przy głównym wejściu wzniesiono na planie kwadratu. Na wszystkich wieżach ustawiono krzyże.


W kościele św. Józefa znajduje się pięć ołtarzy, ale tylko trzy wstawiono zaraz po zakończeniu budowy. Ołtarz główny wykonano - podobnie jak kościół - w stylu romańskim. Pochodzi on z firmy Georga Schreinera z Regensburga. W miejscu centralnym ołtarza znajduje się tabernakulum, a nad nim tzw. Tron Eucharystyczny, nieco wyżej leżący baranek, a całość wieńczy Grupa Ukrzyżowania, czyli figury ukrzyżowanego Chrystusa, a obok Niego Maryi i św. Jana. Po lewej stronie tabernakulum umieszczono płaskorzeźbę sceny z Emmaus, a po prawej ofiary Melchizedeka. Na skrzydłach, które mogą być zamknięte, widzimy jeszcze płaskorzeźby scen zaślubin św. Józefa i jego śmierci. Płaskorzeźby zostały wykonane w drewnie dębowym. Z tyłu tych zamykanych skrzydeł są malowidła scen Modlitwy Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym i Zdjęcie z Krzyża.


Ołtarz boczny z lewej strony poświęcony jest Maryi, a po prawej - Najświętszemu Sercu Pana Jezusa W nawie poprzecznej z lewej strony znajduje się ołtarz Matki Bożej Ostrobramskiej. Ustawiono go w latach pięćdziesiątych, a zabiegali o to Wilnianie, których duża grupa osiedliła się na Zatorzu po II wojnie światowej. W tym czasie proboszczem był też Wilnianin, ks. Władysław Małachowski.


Po prawej stronie w nawie poprzecznej jest jeszcze ołtarz Miłosierdzia Bożego. Z tyłu kościoła po lewej stronie w kaplicy św. Antoniego umieszczono obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Przed kilkoma laty w lewej nawie zamieszczono także Różaniec Męki Dzieci Polskich na Syberii w latach 1940 - 1946. Na tzw. paciorkach wypisano nazwy miejscowości, do których zsyłani byli Polacy. Różaniec ufundował Związek Sybiraków z okazji 50 rocznicy powrotu do Polski. 


Ambonę, ustawioną po prawej stronie kościoła, wykonała firma Vettera z Dobrego Miasta. Ozdobiona została figurami ojców kapadockich z IV wieku: Bazylego Wielkiego, Grzegorza z Nysy i Grzegorza z Nazjanzu, a także św. Atanazego i św. Jana Chryzostoma.
Kościół św. Józefa ma interesujący prospekt organowy. Wszystkie piszczałki otrzymały oprawę architektoniczną w formie arkad, czyli kolumn połączonych łukiem. Przestrzeń między piszczałkami a łukiem wypełnia ornament w postaci serc, okręgów i esownic.
Dużą wartość artystyczna przedstawiają stacje Drogi Krzyżowej, które namalował profesor Gerhard Fugel z Monachium.


W kościele św. Józefa największą wartość, oprócz głównego ołtarza, mają zapewne witraże. Wykonała je firma Gassen et Blaschke z Dusseldorfu. W prezbiterium w prostokątnych i zamkniętych łukiem oknach przedstawiono na witrażach Chrystusa i dwunastu Apostołów. W transepcie, czyli zwieńczeniu nawy głównej z nawą poprzeczną, po stronie prawej możemy podziwiać witraże przedstawiające sceny z dzieciństwa Jezusa: Boże Narodzenie, ofiarowanie w świątyni i nauczanie dwunastoletniego Jezusa w świątyni, a także dwie sceny z końca życia ziemskiego Chrystusa: Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie. Ponadto są tu wyobrażenia Zesłania Ducha Świętego i ukoronowania Matki Bożej na królową nieba i ziemi.  
Po przeciwnej stronie czyli w ramieniu lewym transeptu wstawiono witraże zawierające sceny z życia Maryi i męki Chrystusa. Są to m.in. Zwiastowanie, Nawiedzenie, Maryja z Dzieciątkiem, a także Chrystus w Ogrojcu, biczowanie i dźwiganie krzyża. Wymienione witraże nasycone są kolorami brązu, czerwieni, zieleni i błękitu. 
W transepcie są jeszcze cztery witraże w kształcie kół, przedstawiające symbole Ewangelistów: człowiek ze skrzydłami to św. Mateusz, lew - św. Marek, wół - św. Łukasz i orzeł – św. Jan.


Ostatni witraż zdobiący całe okno znajduje się przy wyjściu, w kaplicy św. Antoniego. Przedstawia on diakona Filipa, który udziela chrztu Szymonowi z Samarii (Dz 8,9) Niewielkie okna w nawach bocznych wypełniono kwadratowymi, bezbarwnymi szybkami i jedynie ich górną część, czyli same łuki ozdobiono motywami kwiatów, ptaków i krzyża.
Przed kościołem stoi figura św. Józefa, ufundowana w 1964 r. Rok później ustawiono wokół kościoła 14 kaplic Drogi Krzyżowej. Jest też kapliczka, zbudowana z kamieni polnych, z figurą Matki Bożej z Lourdes.


Do placu przykościelnego przylega cmentarz, założony w 1904 r. Pochowano na nim wielu zasłużonych mieszkańców Olsztyna: w tym Seweryna Pieniężnego (seniora) i jego żonę, a także lekarzy, naukowców, legionistów oraz kapłanów. W 1961 r. cmentarz zamknięto i skomunalizowano. Niestety, to przyspieszyło jego dewastację.


Skoro mówimy o kościele św. Józefa, warto przypomnieć o męczeńskiej śmierci proboszcza tej parafii, Niemca, ks. Bernarda Klementa. 21 stycznia 1945 r. Ksiądz ten odprawił jeszcze Mszę św. i jakby przewidując najgorsze, podczas liturgii zgromadzonym w świątyni udzielił ogólnego rozgrzeszenia. Niedługo potem znaleziono nieżywego księdza w piwnicy plebanii. Kiedy i jak spotkała go śmierć, nie wiemy. Parafianie jedynie mówili, że ksiądz został zastrzelony w prezbiterium kościoła w dniu wkroczenia Armii Czerwonej do Olsztyna. O tym fakcie zaświadczała plama zastygłej krwi przed głównym ołtarzem. Księdza Klementa pochował na cmentarzu św. Józefa ojciec Gilbert Pawletta, franciszkanin z pobliskiego klasztoru. W zastępczej księdze zgonów napisał: „Todestag unbekannt” - dzień śmierci nieznany. Na nagrobku zaś widniała data śmierci 22 I 1945 r. W połowie lat osiemdziesiątych jego zwłoki przeniesiono na cmentarz komunalny.


Od stycznia 1945 r. świątynia była przez kilka miesięcy nieczynna. W międzyczasie zniszczono ołtarze, porozbijano drzwiczki do tabernakulum, wybito niektóre okna i uszkodzeniu uległ dach. Wspomniany ojciec Pawletta jeszcze 25 marca 1945 r. zapisał w księdze chrztów: „Kirchen waren noch geschlossen” - kościoły były jeszcze zamknięte. Kościół św. Józefa ponownie udostępniono wiernym dopiero w lipcu 1945 r.
Przed wojną kościół ozdobiono licznymi malowidłami. Wykonał je Paul Beckmann z Królewca. Do dzisiaj zachowało się tylko jedno, mianowicie sąd ostateczny wykonany na suficie w kopule. Widzimy tu siedzącego na tronie Chrystusa, a obok niego m.in. Matkę Bożą, św. Annę, św. Józefa i św. Michała.


W latach osiemdziesiątych przeprowadzono renowację wnętrza. Przebudowano wówczas prezbiterium i pomalowano na biało ściany. W 1988 r. kościół wpisano do rejestru zabytków architektury województwa olsztyńskiego.


(Na podstawie artykułu ks. Andrzeja Kopiczko)

Archidiecezjalne Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

W roku duszpasterskim 2008/2009, z inicjatywy arcybiskupa Wojciecha Zięby, Metropolity Warmińskiego, odbyła się uroczysta peregrynacja obrazu "Jezu, ufam Tobie" z kościoła św. Józefa w Olsztynie.

Rozpoczęła się ona po beatyfikacji księdza Michała Sopoćko, w kościele pw. św. Józefa w Olsztynie 29 września 2008 roku. Na zakończenie tej peregrynacji, przy udziale prymasa Polski, Józefa kardynała Glempa, w dniu 5 lipca 2009 roku Arcybiskup Metropolita Warmiński erygował sanktuarium Miłosierdzia Bożego przy kościele św. Józefa w Olsztynie.

Wizerunek, który odwiedził wszystkie parafie i kościoły filialne w archidiecezji warmińskiej, jest najstarszym wizerunkiem "Jezu, ufam Tobie"w archidiecezji. Sprowadzony został do kościoła około roku 1950 staraniem pani Krzysztanowskiej, a namalowany przez malarkę-graficzkę, wykształconą w Poznaniu Bronisławę Bryx, siostrę księdza Franciszka Bryxa. Wykonany został farbą olejną na płótnie.

Wizerunek Chrystusa jest wzorowany na obrazie "Jezu, ufam Tobie". Jest on swobodną kopią, wyrażającą własny styl malarski artystki.

Twarzy Chrystusa nadała indywidualny charakter, nad głową została umieszczona aureola, a tło obrazu tworzone jest przez świetlistymi barwami żółci, brązu, zieleni z przewagą granatu, formowane pod wpływem malarstwa współczesnego artystce.

Na obrazie ukazany jest Chrystus po Ukrzyżowaniu - Zmartwychwstały, ubrany w białe szaty. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotyka szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach spod dłoni wychodzą dwa promienie, jeden czerwony, a drugi blady. Na lewej dłoni widoczna rana.

Te dwa promienie oznaczają krew i wodę, blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze, czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz. Promienie oznaczają Sakramenty Święte.

Peregrynacyjny obraz "Miłosierdzia Bożego" wędrując po parafiach skupił niejako w sobie, jak w skarbcu, historię witających go serc wszystkich wiernych archidiecezji.

 

Na podstawie publikacji: "Sanktuaria Diecezji Warmińskiej" pod redakcją s. Janiny Bosko RM, ks. Jacka Macieja Witkowskiego przy współpracy z Mirosławem Gałęziowskim, Agencja Wydawnicza Remix, Olsztyn, 2009 r.

 

W uzupełnieniu:

Obraz został namalowany w Olsztynie, w mieszkaniu przy ul. św. Barbary, w jednym z budynków, w których obecnie zlokalizowane jest Muzeum Archidiecezjalne.

W sprowadzeniu obrazu do naszego kościoła nie można pominąć aktywnej roli księdza proboszcza Władysława Małachowskiego. Obraz zawisł w ołtarzu bocznym i w nim pozostał, i to nawet wtedy, gdy Święte Oficjum wprowadziło wyraźne ograniczenie kultu w formach zaproponowanych przez s. Faustynę.

Najbliższa rodzina artystki mieszka w parafii.